Przedwczoraj na lotnisku Lublin Airport doszło do nietypowego i stresującego zdarzenia, które zaskoczyło pasażerów oczekujących na lot do Londynu liniami Malta Air.
⚠️ Trudne warunki pogodowe i nieudane podejścia
Samolot, który miał wylądować w Świdniku, kilkukrotnie podchodził do lądowania, jednak z powodu mgły nie mógł bezpiecznie osadzić maszyny na pasie. Ostatecznie pilot zdecydował się wylądować w Rzeszowie, gdzie pozostawił pasażerów i wrócił bez nich do Lublina.
Długie oczekiwanie na lotnisku
Według relacji pasażerów, planowany wylot o 21:30 opóźniał się, a do bramek dopuszczono podróżnych dopiero około 23:00. Część osób została nawet wpuszczona na płytę lotniska, jednak nikt nie mógł wejść do samolotu. Po pewnym czasie wszyscy zostali poproszeni o powrót do terminala.
✈️ Komunikat pilota i decyzja o przełożeniu lotu
Po kilku godzinach oczekiwania do pasażerów przyszedł pilot, który w języku angielskim poinformował, że lot nie odbędzie się tego dnia. Powodem była konieczność zapewnienia odpoczynku dla załogi, zgodnie z przepisami lotniczymi.
Lot został przełożony na następny dzień, na godzinę 13:20.
✈️ Lot z nową załogą
Następnego dnia samolot poleciał zgodnie z planem, jednak już z inną załogą. Poprzedni piloci i stewardesy wrócili do Londynu jako pasażerowie. Przed startem ponownie przeproszono podróżnych za niedogodności.
Reakcja lotniska i lini lotniczej
Najtrudniejszą sytuację miały osoby, które przyjechały z dalszych miast, takich jak Warszawa, lub miały zaplanowane wydarzenia — np. koncerty — których nie mogły już zrealizować.
Mimo problemów, lotnisko w Lublinie zareagowało odpowiedzialnie: zapewniło nocleg w hotelu dla pasażerów, którzy nie mieli możliwości powrotu do domu i przyznało się do błędów w komunikacji.
✅ Podsumowanie
Choć cała sytuacja była dla pasażerów wyjątkowo trudna, należy pochwalić zarówno obsługę lotniska, jak i załogę Malta Air za to, że przyznali się do problemu, zapewnili pomoc podróżnym i ostatecznie doprowadzili do realizacji lotu następnego dnia.


Foto: Echo Świdnika
